Wyspa Edwarda

Województwo wielkopolskie pełne jest atrakcji, zabytków i miejsc, w które turyści z wielką chęcią wybierają się co roku nie tylko z grupą znajomych, ale coraz częściej także i z całymi rodzinami. Miejscowością, która warta jest zobaczenia to niewielka wioska – Zaniemyśl. Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż przybywając w te rejony, nawet najbardziej wybredna osoba nie będzie miała czasu się nudzić! Nie należy się też zbytnio tu martwić o miejsce noclegowe, funkcjonuje tu bowiem szereg miejsc noclegowych – zobacz tu: .

Zaniemyśl stanowi niezwykle urokliwe miejsce, gdzie praktycznie co rusz odnaleźć można miejsce, w którym z pewnością chce się zostać przynajmniej odrobinę dłużej. Każdy, kto choć raz odwiedził Jezioro Raczyńskiego niewątpliwe był pod jego wrażeniem. Zwłaszcza dla takich osób, lecz nie tylko dla nich poleca się udanie na południowy kraniec długiej rynny jezior kómicko-zaniemyskich, a mianowicie na sławną Wyspę Edwarda (zobacz tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wyspa_Edwarda). Miejsce to znane jest z pewnością od wielu lat. Już sam Ludwik Plater w 1841 roku nie omieszkał napisać o tym miejscu kilku wspaniałych zdań, które jakże dokładnie oddają jej piękno. W krótkim fragmencie była mowa o tym, iż na samej wyspie znajduje się także wspaniały, aczkolwiek niewielki zameczek należący do Hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Plater wychwalał nie tylko samą wyspę i zamek, ale także przyozdobienie całego otoczenia, jak również idealne wpasowanie się krajobrazu. Z miejscem tym łączy się nierozerwalnie także pewna, miejscowa legenda. Głosi ona, iż Wyspę Edwarda usypał sam poznański wojewoda w osobie Stanisława Górki. Jego poczynanie miało na celu ukrycie swych skarbów w jak najbezpieczniejszym miejscu tak, by nikt nie miał do nich dostępu. Powierzchnia samej wyspy szacowana jest na około 3 hektary i według wielu stanowi jedno z najbardziej urokliwych miejscu w całym województwie. 

Igraszki słońca we Władysławowie

Początki Władysławowa sięgają XIII wieku, kiedy to znane było pod nazwą Velaves, a następnie – od XV wieku – jako Wielka Wieś. Współczesną nazwę nadano na cześć króla Władysława IV, który nakazał w 1635 roku zbudowanie dwóch fortów obronnych (Władysławów, Kazimierzów) w obliczu zbliżającego się najazdu szwedzkiego. Obecnie jest znaną miejscowością nadmorską, oferującą przybywającym szeroką plażę, morski klimat, powietrze bogate w jod i dużą ilość słońca. Na turystów czekają we Władysławowie noclegi w dużym wyborze i baza gastronomiczna, liczne atrakcje dla osób spragnionych aktywnego wypoczynku, dobrej zabawy, ale także dla miłośników przyrody, historii czy sztuki.

Jedną z charakterystycznych budowli miasta jest Kościół Wniebowzięcia Boskiej Królowej Wychodźstwa Polskiego, który budowano w dwóch etapach. W latach 1930-1933 wzniesiono jednonawowy kościół neogotycki, do którego dobudowano drugą część w latach 1957-1961. Stara część została przeznaczona na prezbiterium, zaś nowa stanowiła nawę główną kościoła. Niesamowite wydaje się połączenie dwóch stylów architektonicznych: neogotyku z modernizmem, z równoczesnym wykorzystaniem różnorodnych materiałów budowlach – czerwonej cegły i betonu. Pomimo tych różnic powstała budowla zharmonizowana, niepowtarzalna i zaskakująca, co skutkowało wpisaniem świątyni w poczet zabytków województwa gdańskiego w 1987 roku.

Bryła kościoła, zaprojektowana przez dwóch architektów z Gdańska: Szczepana Bauma i Andrzeja Kuleszę, nawiązuje do symboliki chrześcijańskiej i marynistycznej – boczne kapliczki, oglądane z zewnątrz, kojarzą się ze statkiem pod pełnymi żaglami, a strop poprzecinany belkami przypomina kadłub łodzi. Całość jest strzelista i  bardzo skromna, podobnie jak wnętrze, które zdobi jedynie światło słońca, przeświecające przez liczne okrągłe okienka na froncie, oraz igrające z kolorowymi witrażami, wbudowanymi w boczne kaplice. Najlepszy efekt jest przy nisko zawieszonym słońcu, kiedy to wraz ze zmianą jego położenia, setki barwnych plam przesuwają się, łączą i dzielą, osiadając na ołtarzach, ławkach, posadzce i ścianach. Sprawia to niesamowite wrażenie bycia we wnętrzu olbrzymiego kalejdoskopu, w którym główną rolę gra natura, wspierająca artystyczny zamysł człowieka. Warto więc odwiedzić ten zabytek i popatrzeć na igraszki słońca.