Giżycki most obrotowy

Jednym z ciekawszych miejsc na Mazurach bez dwóch zdań jest Giżycko. Miasto znajduje się pomiędzy jeziorami takimi jak Kisajno a Niegocin. Niejednokrotnie nazywane bywa żeglarską stolicą Polski. Nie ma się więc co dziwić, gdyż miejscowość ta jest tak lubiana przez turystów nie tylko z Polski, ale coraz częściej także i z Europy (info dla podróżnych: noclegi Giżycko).

Jednym z miejsc, które koniecznie trzeba tu zobaczyć jest obrotowy most. Jego historia sięga roku 1860, na kiedy to datuje się jego powstanie. Przeznaczeniem mostu miało być swobodne połączenie aglomeracji z Twierdzą Boyen. Ten zabytek pochodzący z XIX wieku zbudowano na Łuczańskim kanale, który łączy dwa wspaniałe jeziora: Kisajno oraz Niegocin.

Tworząc most budowniczy zmontowali ruchome przęsło szerokie na 8, a długie na 20 metrów. Było ono jednak na swój sposób bardzo oryginalne, gdyż zwodziło się w bok, a nie do góry, jak dotychczas stosowano. Most w Giżycku przeszedł modernizację na przełomie lat 1960-1970. Głównym ulepszeniem było zaopatrzenie go w elektryczny napęd. Zastosowanie to jednak okazało się nie być zbyt trafnym. Silne uderzenia spowodowały bowiem liczne zniszczenia na nadbrzeżu. Podjęto więc decyzję o rozebraniu mostu i w jego miejsce zbudowano most saperski, który jednak nie został zaakceptowany przed miejscową ludność.

Dopiero rok 1993 przyniósł kolejne zmiany w postaci przywrócenia pierwotnego stanu mostu, po czym został on otwarty po raz kolejny. Aktualnie obsługa mostu odbywa się ręcznie według pierwotnych ustaleń inżynierów XIX-wiecznych. Manewr ten najmuje jednej osobie czas około 5 minut. Co ciekawe obiekt ten jest jedyną czynną konstrukcją tego typu w całej Europie. Most otwierany jest zgodnie z dziennym harmonogramem rejsów statków Żeglugi Mazurskiej. 

Nadbałtycki bursztyn w Jantarze

Można powiedzieć, że bursztyn był znany od zarania dziejów – jego ślady w sztuce można znaleźć w całym antycznym świecie. Wzmianki o handlu wymiennym zauważają Celtów jako tych, którzy trudnili się rozpowszechnianiem bursztynu, przy czym znaczenie Celtów zanika w I roku n.e, kiedy to jeden z organizatorów igrzysk z gladiatorami w tle przywiózł do Imperium Romanum niezliczone ilości jantaru, a same igrzyska z powodzeniem mogły by korzystać z miana bursztynowych. Takie wprowadzenie żywicy do Rzymu za czasów Nerona spowodowało wzmożone zainteresowanie i aktywność kupców, którzy wykorzystując rodzące się bursztynowe pożądanie zaczęli regularnie wyruszać nad Bałtyk, by nasycić potrzeby wyższych sfer.

Bałtyk nadal sypie złotem

Najwięcej bursztynu pojawia się na plażach w okresie zimowo-wiosennym. Bałtyk nie skąpi wtedy swego złota, przez co wczasy w Jantarze biją wszelkie możliwe rekordy popularności. Miejscowość jest przyzwyczajona do faktu, że Bursztynowy Szlak mentalnie nie zamarł i w każdym sezonie turystycznym czeka na swoich licznie napływających gości – współczesnych pasjonatów bursztynu.

Bursztynowy Szlak nie był łatwy do pokonania dla karawan, które w drodze nad Morze Bałtyckie wiozły ze sobą towary, które straciły na znaczeniu i popularności w starożytnym Rzymie. Fakt, że był też niebezpieczny, spowodował, że wartość bursztynu została wywindowana poza granice zdrowego rozsądku.

Gorączka Złota Północy

Trzeba przyznać, że wykopaliska archeologiczne znakomicie pokazały, co znaczyła starożytna pasja do bursztynu. Przepiękne dzieła sztuki użytkowej w postaci wspaniałych dekoracji oraz biżuteria do dziś cieszą ludzkie oczy. Kobiety z Imperium Romanum żywiły szczególną namiętność do bursztynu, gdyż wierzyły także w jego niezwykłą moc – dla nich "mocz rysia" był czarodziejski: noszony blisko ciała potrafił zablokować dostęp "złego oka", dodać energii witalnej, rozprawić się z chorobami gardła czy tarczycy, uleczyć osoby cierpiące na reumatyzm. Nie było tajemnicą, że amber ma zbawienny wpływ na system nerwowy – przywracał ludzi do stanu równowagi psychicznej. Analizując te właściwości można stwierdzić, że przetrwały one do XXI wieku, przy czym bursztynowe szaleństwo weszło także na rynek kosmetyczny, który spostrzegł specyficzne walory redukujące znaki upływającego czasu na ludzkim ciele.

Śladem solińskich zabytków

Solina to miejscowość warta odwiedzenia nie tylko ze względu na położenie w atrakcyjnej wypoczynkowo okolicy jeziora Solińskiego, lecz również dzięki różnorodnym możliwościom rozrywki, ciekawym obiektom kulturalnym i cennym zabytkom. Solina to gwarancja udanych wczasów. Zaświadczają o tym turyści, którzy chwalą wysoki standard obiektów wchodzących w skład bazy noclegowej Soliny oraz konkurencyjne ceny pobytu.

Zafascynowanym tradycją i historią Podkarpacia warto polecić wizytę w pobliskiej wsi o nazwie Górzanka. Najważniejszym obiektem w miejscowości jest drewniana cerkiew pochodząca najprawdopodobniej z początku XVIII wieku. Taka data nie ma potwierdzenia w źródłach pisanych, jednak wystrój wnętrza i styl architektoniczny koresponduje z domniemaną epoką. Skarbem świątyni jest ikonostas w formie płaskorzeźby o wyjątkowych walorach artystycznych. Szacowany czas powstania rękodzieła to połowa XVIII wieku. Wzbudza ono zainteresowanie badaczy, gdyż w regionie zachowały się jedynie nieliczne przykłady takich eksponatów. Szlak obiektów sakralnych obejmuje również ruiny XIX-wiecznej cerkwi w Berezce. Ich cechą charakterystyczną jest zachwianie proporcji pomiędzy zewnętrznym obrysem budowli, a jej wnętrzem. Zabytek nie odzwierciedla dawnej świetności cerkwi, jednak stanowi interesującą ciekawostkę architektoniczną.

Miejscem wspaniale oddającym ducha regionu jest Centrum Kultury Ekumenicznej zlokalizowane w Myczkowcach. Podobnie, jak w przypadku Soliny, miejscowość jest położona w okolicy zespołu tutejszych jezior, a odległość pomiędzy wsiami jest niewielka. Obiekt został poświęcony pamięci wielkiego zwolennika działań ekumenicznych, Jana Pawła II. Wystawa funkcjonuje od 2007 roku, a jej celem jest zaprezentowanie różnorodności kultur mieszkańców Podkarpacia. Eksponaty przedstawiają dziedzictwo regionu, jakie stanowią stare, zabytkowe cerkwie i drewniane kościółki rozsiane po całym obszarze województwa. Ekspozycja liczy około 140 miniatur obiektów sakralnych będących spuścizną katolików i prawosławnych mieszkańców. Wierność odwzorowania budowli wzbudza zachwyt turystów odwiedzających centrum, a wyrazem dbałości o detale jest „ożywienie” wystawy poprzez efekt szumiących strumyków i śpiewów dobywających z cerkwi. Miejsce warto zobaczyć choćby ze względu na misterną sztukę, która w ciekawej formie przedstawia kulturę regionu.

Do Ustki po zdrowie

Wczasy w Ustce pomogą nam zdobyć wiele pozytywnych wrażeń, jak również zachwycić się bogactwem Morza Bałtyckiego. Dzieje się tu wiele magicznych rzeczy, które są zaledwie maleńką iskrą, aby przeżyć niesamowitą przygodę swojego życia. To właśnie tu zamieszkało lato, więc zapraszamy wszystkich,by mogli cieszyć się z fantastycznych noclegów spędzonych w Ustce (znajdź zakwaterowanie tu).

Miejsce to słynie z możliwości zjedzenia świeżych ryb, o które starają się strudzeni rybacy, którzy to prosto z kutra sprzedają swoje specjały.  Przebywając tu na wczasach będziemy mogli się pasjonować sportami wodnymi. Warto bowiem wiedzieć, że do Ustki przyjeżdża wiele osób, które lubią szaleć na falach. Dobrze jest przyjechać tu wtedy, kiedy zaczyna się lato. Słońce zaczyna podnosić się do góry, w Polsce robi się coraz cieplej, zaś dzieci cieszą się z tego, iż nie muszą już uczęszczać do szkoły. Wtedy, kiedy zaczyna się lato, tu – w Ustce jest najpiękniej. Nie brakuje tutaj pasjonatów kąpieli morskich, zaś słońce szybko opala ciało piękną, brązową barwą.

Ustka gościnnie wita przyjezdnych. Na samym początku sezonu letniego rozpoczynają się Dni Morza, które to hucznie otwierają sezon letni. Takich imprez jest tu więcej, każda z nich jest niezwykle spektakularna. Aby zobaczyć takie cuda trzeba zarezerwować coś z bazy noclegowej w Ustce. Nie ma tu co czekać na ostatnią chwilę i liczyć na cud. Trudno w takim kurorcie znaleźć wolne miejsce podczas szczytu sezonu.

Nie ma co ukrywać – ludzie przyjeżdżają tu nawet przez cały rok. Jest tak dlatego, że do Ustki lubią przyjeżdżać te osoby, które cierpią na wszelkiego rodzaju dolegliwości związane z różnymi chorobami. Tutejsza woda jest bogata w minerały, które stanowią niezwykle cenne substancje dla zdrowia. Mowa tu o solance morskiej, w której to kąpieli można odnaleźć energię. Do tego dochodzą również zasoby kąpieli borowinowej, których pozytywne działanie jest od dawna znane w medycynie. Z takich specjałów medycznych korzystają nie tylko ludzie chorzy, lecz również wszystkie te osoby, które dbają o zdrowie. Kąpiel torfowa, która pochodzi z pobliskiego jeziora bardzo dobrze wpływa na stan zdrowia. Pozbawia ona ciało toksycznych substancji, co daje dużo energii, a nawet potrafi cofnąć negatywne skutki czasu, który upływa i nie pyta, czy tego chcemy.

Korzystając z uroków tego miejsca mamy pewność, że po przyjeździe z Ustki do domu będziemy czuli się fantastycznie. Oprócz dobrej zabawy i aktywnie spędzanego czasu można dodatkowo podreperować swoje zdrowie. 

Wakacyjna beztroska w Świnoujściu

Wakacje w Polsce wcale nie muszą być mniej atrakcyjne niż te wybierane poza granicami kraju, w turystycznie modnych kierunkach. Polska ma wiele do zaoferowania, zwłaszcza że dysponuje bogatą ofertą dedykowaną praktycznie dla każdego – dla osób mniej lub bardziej wymagających. Jednym z miast godnych polecenia jest Świnoujście – nadmorski klejnot wśród uzdrowisk.

O tym, że zdrowie jest najważniejsze, wiedzą wszyscy. Wszyscy też zdają sobie sprawę z konieczności dbania o zdrowie – nie można o nim pod żadnym pozorem zapominać i odstawiać na boczny tor. Chodzi nie tylko o ciało, ale i psychikę. Niewypoczęty i zestresowany organizm bardzo szybko może sprowadzić na siebie schorzenia działające na szkodę człowieka. Dlatego też bardzo istotne jest zwolnienie tempa przynajmniej na okres wakacji, a co za tym idzie – opuszczenie przytulnego domu i udanie się w podróż, która zmieni na jakiś czas klimat i nasyci człowieka tym czego pragnie jego zdrowie. Taki wyjazd jest także odskocznią – zazwyczaj od problemów codziennego życia. Może też być oderwaniem od pasma sukcesów, bo nawet ludzie sukcesu zasługują na dłuższy odpoczynek.

Pobyt w Świnoujściu kojarzony jest głównie z godzinami spędzanymi na złocistej plaży i korzystaniu z kąpieli morskich czy słonecznych. Dla celów zdrowotnych czy upiększających można udać się do lokalnych SPA, w których specyfiki o rozmaitym spectrum działania korzystnie wpływają na samopoczucie i zdrowie. Wiara czyni cuda – dla tych cudów można wybrać się do legendarnego miejsca związanego z odmładzaniem: Stawa Młyny potrafi ponoć skutecznie zatrzymać znamiona upływającego czasu.

Niektóre uzdrowiska mają to do siebie, że są preferowane przez konkretną grupę wiekową lub zainteresowania czy cel pobytu, jakim może być nocna rozrywka. W Świnoujściu każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie i może bezproblemowo uzyskać dostęp do wszelkich atrakcji. Miasto jest przyjazne dla wszystkich.

Najlepiej i najszybciej jest sprawdzić co ma do zaoferowania lokalna baza noclegowa. Noclegi w Świnoujściu to różnorodność placówek z przyjemnością goszczących przyjezdnych nie tylko z kraju, ale i z innych zakątków świata. Warto jednak jest pobyt zarezerwować – w sezonie wyjazd "w ciemno" może okazać się dość ryzykowne, a brak zarezerwowanego miejsca może wywołać zdenerwowanie i popsuć wakacyjny nastrój. 

Wakacje w Mielnie kiedyś i dziś

Mielno jest jednym z najpopularniejszych letnisk nadmorskich w Polsce. Przez lata wypracowało sobie renomę i nic nie wskazuje na to, by sytuacja ta miała ulec zmianie i spowodować wyciszenie wakacyjnego ruchu. Przed laty Mielno ograniczało swe atrakcje do nadbałtyckiej plaży, promenady, spacerów nad jeziorem Jamno, nielicznych smażalni ryb i pijalni piwa, niezbyt bogatej oferty noclegowej. Obecnie ta sytuacja ma się zupełnie inaczej, a ta wakacyjna perła nie ustępuje w swej atrakcyjności zagranicznym kurortom.

Mielno bliżej niż rajska wyspa

Jeśli rozważa się koszt pobytu nad polskim morzem, to poszukiwacze ofert typu "last minute" poza granicami kraju będą w stanie udowodnić, że wakacje w Polsce nie wychodzą najtaniej. Z pewnością Mielno wygrywa jeśli porównuje się czas podróży – zdecydowanie trudniej jest dotrzeć na rajską wyspę położoną na drugim krańcu świata, a przy urlopie trwającym na przykład siedem dni kilka z nich może wypaść na przystosowanie się organizmu do zmian klimatycznych lub przejście niedyspozycji dopadających osoby spoza danego klimatu. Opada problem paszportowo-wizowy. Są osoby, dla których nic na świecie nie jest warte tyle, co aura Morza Bałtyckiego – dlatego też bardzo chętnie odwiedzają chociażby Mielno. Pozytywnym aspektem spędzania wakacji w Polsce jest fakt, że nie ma czegoś takiego jak "all inclusive", które podstępnie "zamyka" turystów na terenie hotelu, bo chcą korzystać z wszystkiego, co zawarte w cenie.

Mielno i jego atrakcje

Atrakcją letniska jest promenada, która prowadzi aż do Unieścia (spacer w jedną stronę to pokonanie trasy o długości trzech kilometrów). Sama promenada najciekawsza jest podczas zachodów słońca. Jeśli komuś znudzi się morze, ten ma blisko nad jezioro Jamno – kuszące możliwością uprawiania sportów wodnych. Jest też Park Linowy z trasami o różnym poziomie trudności, także dla dzieci. Można też udać się na szlak rowerowy, który ciągnie się aż do Koszalina (trasa o długości 14 kilometrów).

Co z noclegiem?

Planując wakacje warto dużo wcześniej zapewnić sobie miejsce do spania w Mielnie (meteor-turystyka.pl/mielno). Baza noclegowa jest bogata w oferty o najróżniejszych standardach, jednakże wybór odpowiedniego miejsca jest najłatwiejszy przed sezonem. Sezon trwa od czerwca do września, przy czym ten ostatni miesiąc nie obfituje już tak w przyjezdnych.

Wystawa Kinder Niespodzianek – Stegna

Miejscem, do którego bez dwóch zdań należy się udać będąc w okolicach województwa pomorskiego jest niewielka wypoczynkowa miejscowość – Stegna. Jest ona z roku na rok coraz częściej wybierana nie tylko przez grupy znajomych, ale także przez całe rodziny z małymi dziećmi. Wybierając się w te regiony liczą oni na wspaniałe atrakcje i chwile, które będzie się pamiętać jeszcze przez długie lata.

Miejscowość ta jest również bardzo popularna przez wzgląd na bardzo miłych i pomocnych mieszkańców oraz właścicieli dostępnych tu ośrodków [więcej informacji], którzy z chęcią spełniają wszystkie potrzeby i zachcianki przybyłych w te rejony turystów. Oferują oni noclegi nie tylko dostosowane dla dzieci, ale także na terenie ośrodków znajdują się dla nich liczne atrakcje w postaci placów zabaw z piaskownicami na czele. Także osoby planujące urlop ze swoimi pupilami nie powinny się martwić. Wiele bowiem miejsc noclegowych nie dość, iż je akceptuje, to jeszcze wyposaża pokoje w specjalne, zwierzęce przybory. Niebywałą atrakcją dla rodzin przybywających tutaj z dziećmi, a właściwie dla ich pociech, jest niepowtarzalna wystawa mieszcząca się na terenie Stegny. Ekspozycja w postaci figurek ze znanych chyba każdemu czekoladowych jajek w postaci Kinder Niespodzianek [więcej informacji], a także kart Yu-Gi-Oh zwabia wielu turystów.  Ta zaskakująca i być może jedyna w swoim rodzaju atrakcja mieści się w regionalnym Ośrodku Kultury w Stegnie na ulicy Gdańskiej 60 i jest otwarta przez okres lipca i sierpnia codziennie od godziny 10 do godziny 18. Trzeba podkreślić, iż wystawa ta bez wątpienia jest jedyną tego typu w Polsce, a i w Europie uchodzi za jedną z największych, o ile nie największą. Wystawa przedstawia niesamowitą serię tychże Kinder Niespodzianek. Co ważne dla kolekcjonerów, istnieje tu możliwość wymiany figurek pomiędzy chętnymi, a także między figurkami pochodzącymi z wystawy. Warto także dodać, że na każdego, kto przybędzie na teren wystawy czeka niespodzianka w postaci karty Yo-Gi-Ho lub też kinder.

Z Rytra na Cyrlę

Rytro to miejscowość wypoczynkowa, która leży w południowej Polsce, w województwie małopolskim. Zlokalizowana jest w Beskidzie Sądeckim, w dolinie Popradu. Wieś ze względu na swe położenie stanowi doskonałe miejsce do rozwoju pieszej turystyki górskiej. Jest idealnym punktem wypadowym w Pasmo Radziejowej i Pasmo Jaworzyny Krynickiej. 

Rytro posiada dogodne warunki do spacerów i jazdy na rowerze. Jest miejscem, w którym przecina się kilka szlaków turystycznych. Ciekawym pomysłem na krótką wycieczkę może być wędrówka czerwonym szlakiem PTTK z Rytra na polanę Cyrla. Wejście zajmuje nieco ponad półtorej godziny. Cyrla położona jest w Paśmie Jaworzyny, na południowo-wschodnich stokach Makowicy, na wysokości ok. 830-860 n.p.m. Rozciąga się z niej piękna panorama na dolinę Popradu, wzniesienia Pasma Radziejowej i pobliskie grzbiety Pasma Jaworzyny. Stanowi jeden z dawnych przysiółków, którego mieszkańcy utrzymywali się z rolnictwa i pasterstwa. Okoliczne łąki powstały po wyciętym lesie i były użytkowane jako pola uprawne i pastwiska. Jednak z czasem przestało być to opłacalne, a porzucone pola i łąki powtórnie zaczął porastać las. W 2001 roku w odnowionych budynkach dawnego gospodarstwa rolnego powstało prywatne schronisko Chata Górska Cyrla. Oferuje ono wygodne miejsca noclegowe oraz bufet z całkiem smaczną kuchnią. Przy obiekcie znajduje się także pole namiotowe oraz Szałas Biesiadny z możliwością grillowania. Piękne beskidzkie widoki oraz bliskość natury sprawiają, że każdy kto choć raz zawitał w te strony, chętnie wraca.

Rytro odznacza się dobrymi warunkami do uprawiania aktywnych form wypoczynku, dlatego cieszy się rosnącą popularnością wśród turystów. Baza noclegowa w Rytrze (zob. tutaj) jest dość zróżnicowana. Szukający wysokiego standardu mogą skorzystać z oferty jednego z hoteli, natomiast preferujący bardziej ekonomiczny pobyt mogą wybrać pokój gościnny lub kwaterę prywatną.

Wyspa Edwarda

Województwo wielkopolskie pełne jest atrakcji, zabytków i miejsc, w które turyści z wielką chęcią wybierają się co roku nie tylko z grupą znajomych, ale coraz częściej także i z całymi rodzinami. Miejscowością, która warta jest zobaczenia to niewielka wioska – Zaniemyśl. Nie ma najmniejszych wątpliwości, iż przybywając w te rejony, nawet najbardziej wybredna osoba nie będzie miała czasu się nudzić! Nie należy się też zbytnio tu martwić o miejsce noclegowe, funkcjonuje tu bowiem szereg miejsc noclegowych – zobacz tu: http://meteor-turystyka.pl/noclegi,zaniemysl,0.html.

Zaniemyśl stanowi niezwykle urokliwe miejsce, gdzie praktycznie co rusz odnaleźć można miejsce, w którym z pewnością chce się zostać przynajmniej odrobinę dłużej. Każdy, kto choć raz odwiedził Jezioro Raczyńskiego niewątpliwe był pod jego wrażeniem. Zwłaszcza dla takich osób, lecz nie tylko dla nich poleca się udanie na południowy kraniec długiej rynny jezior kómicko-zaniemyskich, a mianowicie na sławną Wyspę Edwarda (zobacz tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wyspa_Edwarda). Miejsce to znane jest z pewnością od wielu lat. Już sam Ludwik Plater w 1841 roku nie omieszkał napisać o tym miejscu kilku wspaniałych zdań, które jakże dokładnie oddają jej piękno. W krótkim fragmencie była mowa o tym, iż na samej wyspie znajduje się także wspaniały, aczkolwiek niewielki zameczek należący do Hrabiego Edwarda Raczyńskiego. Plater wychwalał nie tylko samą wyspę i zamek, ale także przyozdobienie całego otoczenia, jak również idealne wpasowanie się krajobrazu. Z miejscem tym łączy się nierozerwalnie także pewna, miejscowa legenda. Głosi ona, iż Wyspę Edwarda usypał sam poznański wojewoda w osobie Stanisława Górki. Jego poczynanie miało na celu ukrycie swych skarbów w jak najbezpieczniejszym miejscu tak, by nikt nie miał do nich dostępu. Powierzchnia samej wyspy szacowana jest na około 3 hektary i według wielu stanowi jedno z najbardziej urokliwych miejscu w całym województwie. 

Igraszki słońca we Władysławowie

Początki Władysławowa sięgają XIII wieku, kiedy to znane było pod nazwą Velaves, a następnie – od XV wieku – jako Wielka Wieś. Współczesną nazwę nadano na cześć króla Władysława IV, który nakazał w 1635 roku zbudowanie dwóch fortów obronnych (Władysławów, Kazimierzów) w obliczu zbliżającego się najazdu szwedzkiego. Obecnie jest znaną miejscowością nadmorską, oferującą przybywającym szeroką plażę, morski klimat, powietrze bogate w jod i dużą ilość słońca. Na turystów czekają we Władysławowie noclegi w dużym wyborze i baza gastronomiczna, liczne atrakcje dla osób spragnionych aktywnego wypoczynku, dobrej zabawy, ale także dla miłośników przyrody, historii czy sztuki.

Jedną z charakterystycznych budowli miasta jest Kościół Wniebowzięcia Boskiej Królowej Wychodźstwa Polskiego, który budowano w dwóch etapach. W latach 1930-1933 wzniesiono jednonawowy kościół neogotycki, do którego dobudowano drugą część w latach 1957-1961. Stara część została przeznaczona na prezbiterium, zaś nowa stanowiła nawę główną kościoła. Niesamowite wydaje się połączenie dwóch stylów architektonicznych: neogotyku z modernizmem, z równoczesnym wykorzystaniem różnorodnych materiałów budowlach – czerwonej cegły i betonu. Pomimo tych różnic powstała budowla zharmonizowana, niepowtarzalna i zaskakująca, co skutkowało wpisaniem świątyni w poczet zabytków województwa gdańskiego w 1987 roku.

Bryła kościoła, zaprojektowana przez dwóch architektów z Gdańska: Szczepana Bauma i Andrzeja Kuleszę, nawiązuje do symboliki chrześcijańskiej i marynistycznej – boczne kapliczki, oglądane z zewnątrz, kojarzą się ze statkiem pod pełnymi żaglami, a strop poprzecinany belkami przypomina kadłub łodzi. Całość jest strzelista i  bardzo skromna, podobnie jak wnętrze, które zdobi jedynie światło słońca, przeświecające przez liczne okrągłe okienka na froncie, oraz igrające z kolorowymi witrażami, wbudowanymi w boczne kaplice. Najlepszy efekt jest przy nisko zawieszonym słońcu, kiedy to wraz ze zmianą jego położenia, setki barwnych plam przesuwają się, łączą i dzielą, osiadając na ołtarzach, ławkach, posadzce i ścianach. Sprawia to niesamowite wrażenie bycia we wnętrzu olbrzymiego kalejdoskopu, w którym główną rolę gra natura, wspierająca artystyczny zamysł człowieka. Warto więc odwiedzić ten zabytek i popatrzeć na igraszki słońca.